- abcastma.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czuję jakby powietrze nie mogło do końca wypełnić moich płuc, nie mogę wziąć pełnego oddechu - co mi może dolegać?
Czuję jakby powietrze nie mogło do końca wypełnić moich płuc, nie mogę wziąć pełnego oddechu - co mi może dolegać?
Na wstępie podam, że jestem kobietą i mam 15 lat. Moje objawy są następujące: mam płytki oddech, czuję tak, jakby powietrze nie mogło do końca wypełnić moich płuc - nie mogę wziąć pełnego oddechu, mam też ataki duszności. Ciężko mi również oddychać przez nos - nie czuję żadnej „ulgi” jeżeli można to tak nazwać i wiąże się z tym to, że śpię z otwartą buzią o ile to jest ważne.
Podczas wykonywania wysiłków fizycznych, różnorodnych ćwiczeń mam dużą zadyszkę. Ogólnie cały czas czuję się niedotleniona, a jest to uczucie dyskomfortowe. Często również czuję przeraźliwy ból w mostku, tak, że ruch sprawia mi ból i to zdarza się przeważnie minimum raz na tydzień.
Byłam z tym u lekarza, opisałam mu moje objawy. Miałam robione EKG serca, które nie wykazało nic niepokojącego oraz miałam pobieraną krew, aby wykluczyć cukrzycę oraz różnorakie niedobory. Badania wykluczyły też astmę. Jest to dla mnie uciążliwe i nie wiem co mam robić. To wszystko mnie męczy, często jestem wykończona po zwykłym w-fie, częściej się też denerwuję.
Witam serdecznie.
Niestety nie potrafię odpowiedzieć na Pani pytanie co jest przyczyną takich dolegliwości.
Jeżeli nie miała Pani do tej pory konsultacji laryngologicznej, może warto rozpatrzyć jej wykonanie.
Nagły ból podczas wysiłku fizycznego może być również związany z bólami kostno-stawowymi.
Napisała Pani również że często się denerwuje - być może podłoże objawów jest emocjonalne, proszę się zastanowić nad wizytą u psychologa.
Pozdrawiam.








Witam,
U mnie objawy są podobne. Nie mogę wziąć pełnego oddechu. Problem pojawił się już jakiś czas temu, w sumie to od paru lat. Czasem zdarza się, że po jednym "ziewnięciu" (które za chwilę opiszę) dyskomfort przechodzi, czasami jednak nie mogę naprać pełnych płuc powietrza przez cały dzień.
"Ziewnięcie", które chciałem opisać wygląda prawie jak zwykłe ziewnięcie, tyle, że muszę w pewien sposób wykrzywić szczękę w jedną stronę i nie wyziewam powietrza lecz wchłaniam je. Nie zawsze udaje się za pierwszym razem. Dopiero podczas takiej czynności mogę nabrać pełne płuca powietrza w czasie gdy brakuje mi powietrza. Często zdarza się, że za parę sekund uczucie niedoboru powietrza w płucach powraca, potem znowu i znowu. W niektóre dni nie mam z tym problemów. Ale czasami jest to problem kilkukrotny co godzinę.
Zapomniałem dopisać, że zdarza się, że kuje mnie serce (tak myślę, że to serce) na tyle mocno, że nie mogę wziąć oddechu. Czasem muszę się ułożyć w odpowiedni sposób, zgiąć w którąś ze stron i wtedy pomaga, czasem przechodzi samo.
sprawdz u laryngologa zatoki i czy nie masz krzywych przegrod nosowych ja przez pol roku sie z tym meczylem myslalem wczesniej ze to jakies syndromy odstawienia bo cpalem dosc dlugo ale potem okazalo sie ze mam krzywego nocha :D (przegrode nosowa) i zatkane zatoki i przez to poluzowaly sie stawy skroniowo zuchwowe i ciezko mi bylo oddychac teraz juz wraca do normy wszystko i jest gitara ;]
Dodaj nowy komentarz