- abcastma.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Zabrakło mi leków - jest weekend, męczą mnie nocne ataki duszności. Co robić?
2
Zabrakło mi leków - jest weekend, męczą mnie nocne ataki duszności. Co robić?
Rozbi:
Parę dni temu zabrakło mi leków - niestety nie miałem czasu iść do lekarza po receptę, teraz mamy weekend, a mnie drugą noc z rzędu męczą ataki duszności - czy da się złagodzić objawy chociaż do poniedziałku do 12.00?
Nie mam zamiaru lądować w szpitalu, bo w kolejce przez stres może być tylko gorzej, a prywatne kliniki niestety u mnie w niedziele są zamknięte. Są jakieś domowe sposoby na złagodzenie objawów duszności?
Odpowiedzi - Zabrakło mi leków - jest weekend, męczą mnie nocne ataki duszności. Co robić?







Owszem, są domowe sposoby. Zalecam usiąść na jakimś krześle, fotelu, łóżku opierając się rękoma o nogi, tak aby nie opierać sie o oparcie siedzenia tylko aby mieć lekko pochylony tułów do przodu, wtedy płuca nie są tak naciągnięte. W takiej postawie prosze się rozluźnić, wyluzować i spokojnie próbować oddychać nabierając powietrze nosem i wydychając buzią. Jeżeli duszność jest kosmiczna i niemożna prawie w ogóle oddychać (jak ja to mam czasem) to prosze zacząć oddychać spokojnie tylko buzią, a potem jeśli jest to możliwe to zacząć wdychanie powietrza nosem. Po każdym odkaszlnięciu należy popić łyk wody, aby rozcięczyć śluz i ułatwić odkaszlnięcie go później. Ważne jest też, aby podczas nabierania powietrza nabrać go jak najwiecej, aby napełnić płuca i wypuścic spokojnie powietrze, wtedy dojdzie pewno do zaksztuszenia, ale to dobrze, bo wyksztuszamy wtedy duszący nas śluz i odrazu po tym zaksztuszeniu popić łyk wody. Polecam także zimny prysznic, szczególnie w przypadku kiedy duszność spowodowana jest pyłkami. Należy dokładnie zlać sie zimną wodą, wtedy wszystkie zmęczone przez duszność napuchnięte naczynia kurczą się i w ten sposób doznajemy ulgi. Przede wszystkim należy się uspokoić, pomodlic do Pana Boga, odmówić 10 Różańca i odrazu przechodzi, sprawdzone przeze mnie i zawsze pomaga, mam astme od urodzenia. Pozdrawiam.
Dodaj nowy komentarz